sobota, 16 czerwca 2012

Rozdział III


* 7 nad ranem * 
 Gdzieś o 6 Ola wróciła do domu . Na pewno była pijana bo obijała i trzaskała się po całym domu. Ale mniejsza z tym a najgorsze jest to że nie zawiezie mnie do szkoły.! Nienawidzę jeździć autobusem.. Ale trudno.. 
 Dziś do szkoły ubrałam się to. I spokojnie zjadłam śniadanie. Była już 7.30 za 5 min miałam autobus. Więc szybko ubrałam buty i wyszłam przed dom. (na szczęście tam zatrzymuje się autobus). Jakoś wszystko do tej pory mi się udawało. Nie zaspałam, nie spóźniłam się na autobus.. Podejrzane.. 
 Przed szkołą było masę ludzi. Już chce taki weekend jaki był *__* Ale nie robię sobie nadziei. Przecież Harry bierze wiele numerów dziewczyn i zapomina.: | Pewnie ze mną będzie tak samo.
 Przed szkołą czekał na mnie Bruno ..
- Hejjj co tam..? - spytał radośnie. 
- A przez ten wekeend wydarzyło się wiele ciekawych rzeczy. A gdzie Meg..?
- Nie wiem... Ale miała dziś przyjść do szkoły..
 Nagle zobaczyłam że jakieś nie znane auto wjechało na plac szkolny. (znałam każde i wiem kto jakim jeździ) Szczęka mi opadła.. Meg z niego wysiadła a za kierownicą siedział Harry... Nie no on albo mnie śledzi albo to jakiś głupie szczęście. Postanowiłam wysłać mu sms. Napisałam mu że go widzę. ^^  
 Megan nie doszła jeszcze do nas a Harry wybiegł za nią w kapturze. I od tamtej pory szedł z nią.. 
B ; Albo mi się zdaje że to jest..
T ; To jest on...
 Szczerzył się już z daleka. Widziałam że moja koleżanka nie jest z tego szczęśliwa że on z nią idzie.. 
M ; Hej.. To jest mój kuzyn..A z resztą nie muszę wam go przedstawiać.. 
B ; Cześć.. Jestem Bruno. - i podali sobie ręce. 
H ; Hej - i wysłał mu tylko swój uśmiech . : ) - O hej Tosia.. 
T ; Hejjkaaa... 
M ; Mam malutkie pytanie.. ! 
T & H ; Jakie..?
M ; Skąd wy się znacie..?
H ; A w Mc się poznaliśmy.  : ) - przerwał na chwilkę - Dobra ja spadam do kiedyś. A z tobą Meg widzę się po szkole..
 Bez słowa ruszyliśmy w stronę sali. Pierwsza była matma.. Nienawidzę jej . -.-' 
 Na lekcji nie robiłam nic innego niż pisanie sms. Oczywiście z Harrym. Ale moje pisanie z Harrym przerwała mi sms od Oli. 


 Od Ola ;
Wiesz źle się czuje.. Żałuje że piłam.. (nie przyjadę po cb) Przepraszam..  
  
 Nie miałam do niej jakiegoś żalu. A nawet to dobrze przejdę się do domu i spale kilka kcal.
 Lekcje jak zawsze były nudne.. Ale dostałam jedną 5 .! Fuck Yea.. 


* 15 po południu *  
 Przed szkołą czekał Harry aby odebrać kuzynkę.. Megan mi mówiła że go nienawidzi bo jest typowym kobieciarzem..
H ; Pośpiesz się.! Mam próbę przed koncertem.. ! 
M ; Już.. 
H ; Tosia.! Chcesz żebym cię podwiózł.? I tak mam po drodze . - teraz mówił o wiele spokojniej. 
T ; Ok . : ) Bruno trzymaj się . : ) 
 Harry kazał mi siadać do przodu.. Meg siedziała bardzo cicho i Harry zaczął ze mną rozmawiać.
- Tosia może dzisiaj się spotkamy..? 
- Ale ja mam jutro szkołę.. - wymamrotałam po 1 wstydziłam się Meg że gadam z jej kuzynem o "randce". A po 2 co ja powiem Oli..
- Do domu odwiozę cię o 19 ok..? 
- Ale co ja powiem Oli.. 
- To teraz wpadniemy do ciebie do domu zapoznasz..Ona mnie zna.. Dobra powiem jej że cię zabieram na próbę dźwięku.. 
- Ok.. Tylkko nie było Jaydona.. 
 Zatrzymał się przed domem.. Meg nie wysiadała. Trochę się denerwowałam. To było jak coś takiego że zapoznaje mojego chłopaka rodzicom.. Ola jest  moją "tymczasową mamą." 
- Pierwszy raz wchodzę do ciebie drzwiami. : ) 
- Jesteś u mnie 2 raz nie podniecaj się takk.. - i wysłałam mu uśmieszek..
Weszłam do domu i nie widziałam Oli.
- Harry wiesz co idź do mojego pokoju i tam zaczekaj..  
 Postanowiłam zapukać do łazienki. Gdyż spędza ona dużo na malowaniu się stwierdziłam że jest tam na 1000% 
 Zapukałam i usłyszałam jej subtelny głos. 
- Wchodź.. 
 Zobaczyłam że siedzi koło muszli i wymiotuje.. (bleee) 
- Kac.. - odpowiedział mamrocząc. 
- Masz ze swoje to jest tak jak się pije..- przerwałam..- Chodź ze mną do pokoju mamy gościa. 
 Umyła twarz i ogarnęła się troszeczkę.. Boje się niezmiernie się boje..    
Gdy weszłyśmy do pokoju Harry siedział na łóżku. Ola zrobiła znowu tą swoją minę are you fucking kidding me.?!.Harry od razu powiedział do Oli.
- Tak jestem Harry.. Mniejsza z tym.. Mogę zabrać ją na próbę dźwiękową..? 
 Ole wcięło. Nie odpowiadała mu przez dobre 10 min.
- Uff. Dobra doszłam do siebie.. Weź ją na tą próbę ale beż żadnych tam takich bo ona ma dopiero 16 lat. 
Oboje z Harrym się zarumieniliśmy.. 
H ; Ej no weź bo przy tobie wychodzę na zboczeńca..xD 
O ; Peszek - odpowiedziała po cichu. 
T ; O Harry.! masz koszulkę .! Wyprana..^^ 
H ; O fajnie moja ulubiona wejdę do łazienki i się przebiorę..
 Po przebraniu się wyszliśmy z domu i wybraliśmy się do domu Zayna.. 
Był taki duży..! Ale dobra.. Gdy weszliśmy do domu od razu powitali Harrego. 
H ; To jest koleżanka Meg. Tosia Zayn , Niall, Liam i Louis. : ) 
 Na początku próby pstryknęłam im potajemnie jedno zdjecie. : ) 




Taaa ucięłam w takim momencie..
Ale dopiszę resztę w kolejnym rozdziale.: * 
Jeśli się spodoba komenować. : )

   

3 komentarze:

  1. bardzo mi się podoba. Szkoda, że takie krótkie ale myślę, że w następnym rozdziale nadrobisz zaległości. Fajny pomysł ze zdjęciem końcowym. Opowiadanie mnie wciąga ale przydałaby się jakaś wartka akcja:* Pisz dalej bo fajnie ci to wychodzi :D ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, zapraszamy na nowy blog z opowiadaniem o 1d, rozdział pierwszy już dodany - http://hard-bland-sensitive.blogspot.com/ ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemne opowiadanie :-) Podoba mi się!

    + zapraszam i do mnie!
    http://secretlifevictorie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń